poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział czwarty.

Stała pośrodku lasu i rozglądała się w panice w około. Nie wiedziała gdzie biec bo to może ją wszędzie dogonić a przekonała się o tym przed chwilą,kiedy stała w swoim dormitorium. Więc nie może uciec przed nim do zamku bo wszędzie wejdzie za nią. Nagle usłyszała jakiś trzask za sobą,nawet się nie oglądała tylko w przypływie strachu zaczęła uciekać. Biegła na oślep przez Zakazany Las. Nie widziała nic bo było tu ciemno i gęsto od gałęzi. Całe ciało miała poranione od cierni i gałęzi. Może ucieczka do Zakazanego Lasu nie była jej najmądrzejszym wyborem ale może uda jej sie go tu zgubić? Musi spróbować może jej sie uda. Biegła już od jakiegoś czasu i powoli traciła siły,nawet ona kiedyś musi je stracić. A ucieka już od jakiś 3 godzin. Nagle przewróciła się o wystający korzeń raniąc się w dłonie i kolano. Krewa zaczęła spływać jej po dłoniach i kolanie. Teraz na pewno ją wyczuje. Z tyłu usłyszała ciche warczenie. Odwróciła się na plecy i ...
********

- Carol pośpiesz sie!Zaraz musimy się teleportować na King Cross a ty jeszcze jesteś na górze! -Krzyczał do niej James.
- Już schodzę tato!-Usłyszał w odpowiedzi.Chwile później Carol ze swoją torbą i kufrem stała przed nim.
- Dobrze,gotowa?-Zapytał
- Gotowa.-I już ich nie było w salonie. Nie musiała żegnać się z mamą i z Mią bo już to zrobiła. Jakieś dwa tygodnie temu przeprowadzili się do Londynu. Mają mały dwu piętrowy domek z ogrodem na obrzeżach miasta. Jest to bardzo spokojna i miła okolica dlatego ją wybrali. Mimo tego że jest tam dużo rodzin z dziećmi w wieku Carol,nie znalazła żadnych znajomych. A wynika to z tego że kiedy jej przyjaciółka z którą chodziła do jednej klasy i szkoły wyjechała z Francji nie miała z kim rozmawiać. Stała się samotnikiem. Nie musiała z nikim rozmawiać bo radziła sobie doskonale sama. Carol cieszyła się że będzie w Hogwarcie bo tam uczy się jej przyjaciółka. Jedyna przyjaciółka. W czasie szkoły była sama i smutna,ale miała nadzieje że teraz kiedy będzie tutaj wszystko się zmieni i wróci do normy. Jedynie z nią była normalna i była sobą,no może taka była jeszcze z rodziną bo oni znają ją od zawsze więc przy nich nie musi udawać. Myśląc nie zauważyła że doszli już na peron 9 i 3/4. Pożegnała się z tatą i wsiadła do pociągu. Znalazła pusty przedział. Nie musi się obawiać że ktoś będzie chciał z nią usiąść bo nikt tego nie zrobi. A dlaczego? Bo nikt nie usiądzie w jednym przedziale z 16 latkom w glanach,czarną koszulką z napisem ''NIRVANA'' i czarnych rurkach. W dodatku rudą dziewczyną. Ale nie wiedzą że ta ruda jest Czysto krwista i to z najbardziej znanego rodu. No ona sama o tym nie wiedziała ale mniejsza o to. Carol wsadziła kufer na półkę i zajęła miejsce przy oknie. Ze swojej torebki wyciągnęła ipoda ze słuchawkami i zaczęła słuchać muzyki. Po jakiś pięciu minutach pociąg ruszył. Jeszcze przez chwile uczniowie biegali znaczy chodzili po korytarzu przechodzą z przedziału do przedziału i szukając swoich znajomych aby się przywitać. Właśnie leciała piosenka którą zawsze słuchała kiedy rysowała. Wyciągnęła swój szkicownik i ołówek. Tak ją to wciągnęło że nie zauważyła przystojnego blondyna który stał w drzwiach i sie jej przyglądał. Po jakimś czasie wszedł do przedziału i usiadł na przeciw niej i przyglądał się jej. Patrzył na jej kosmyki włosów opadające jej na oczy i to jak je zakłada za ucho aby jej nie przeszkadzały. Na to jak zawzięcie rysuje i na to jak przygryza dolną wargę. Robi to zawsze kiedy się na czymś skupia. Patrzył jak skupiona szkicuje zawzięcie a jej oczy podążają za ołówkiem. Widział że rysuje coś co odpowiada na jej emocje. Kobieta kucająca w lesie. Wszystko było czarne. Wyrażała swój smutek,żal i samotność. Nie było nigdzie widać jej przyjaciółki. Ale co ona sobie wyobrażała nie mówiąc ani nie pisząc jej że przyjeżdża do Hogwartu i że mieszka w Londynie?
                           



_____________________________________________
hyhyhy jestem zła nie? nie wiecie kto to był ^^ mało dialogów wyszło ;-;




7 komentarzy:

  1. Ooo *u* Malfoy! Mraśne :-D Baaardzo fajne ;-) Czekam niecierpliwie na NR! ^^ Kurde no!Powalasz! :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Tak tajemniczo... Mam nadzieję, że niedługo wszystko się wyjaśni. Podoba mi się to, co narysowała, często się tak czuję...
    Nirvana *.* Kochaam Nirvanę...
    No, więc to by było na tyle xd Czekam na kolejny rozdział i życzę weny.
    http://victoria-baker-gordon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz ja też kocham Nirvane i mam taką koszulkę jak i glany xd

      Usuń
  3. Kto to ten blondynek? :o Chyba nie Dracusio?
    To na początku, to... Sen?
    Zaczarowanaa

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy next? :<
    Zaczarowanaa

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy