Stała tak jeszcze chwile i płakała. Później jakby oprzytomniała,otarła łzy i zaczęła wracać do domu na śniadanie. Jej dom nie był duży. Stał na łące,koło lasu i był dwu piętrowy,zbudowany z cegieł. Za domem był ogród z drzewami owocowymi i kwiatami,było tam pięknie o każdej porze. Do ogrodu prowadziła kamienna ścieżka zaczynająca się przy tarasie. Obok płynęła rzeczka a nad nią był kamienny most. Koło domu na łące biegały dzikie konie. Carol uwielbiała siadać na łące i przyglądać im się a czasem nawet rysować. Wydawało jej się wtedy że pozują specjalnie dla niej. Uwielbiała jeździć na koniach i rysować wszystko co ją otaczało. To była taka jej pasja. Kiedy była zła lub się czymś martwiła,malowała lub rysowała. Za to kiedy czymś się stresowała wychodziła biegać.
Była już na moście kiedy to zobaczyła. Tym czymś był biały-szary wilk. Wilk który patrzył prosto na nią. Wilk stał na skraju lasu jeszcze przez chwile a później odwrócił się i zniknął w ciemnym lesie. Za to Carol stała i wpatrywała się zdziwiona w miejsce gdzie przed chwilą stał wilk. Bo kurde od kiedy jakiś wilk stoi i patrzy się wprost na ciebie? I to nie był jakimś tam wilk! To był biały,mało spotykany raczej w tej części Francji o ile w ogóle istnieje taki wilk. Mają w głowie wiele myśli na temat tego co przed chwilą zobaczyła ruszyła do domu. Na progu domu przywitał ją zapach smażonej jajecznicy którą jej mama przygotowywała codziennie rano na śniadanie. Ściągając buty krzyknęła :
- Jestem!
I pobiegła na górę do swojego pokoju. Jej pokój był w kształcie kwadratu,a ściany miały czerwony kolor. Na przeciw drzwi stało duże,trzyosobowe łóżko. Za łóżkiem było duże okno które wpuszczało dużo światła do pokoju. Po obu stronach łóżka stały stoliki nocne,na jednym stała lampka nocna a na drugim budzik. Po prawej stronie stało biurka z ciemnego drewna,a na nim stał czarny laptop. Nad biurkiem wisiała półka z książkami do Hogwartu na szósty rok. Obok biurka stała gitara elektryczna a po jego lewej stronie sztaluga. Po lewej stronie pokoju były drzwi do łazienki i do szafy. Koło drzwi po lewej stronie stały jeszcze regały na książki. Carol lubiła czytać,robiła to kiedy tylko miała wolny czas. Po całym pokoju porozwieszane były plakaty i jej rysunki. Resztę rysunków miała dokładnie schowaną.
Carol weszła do pokoju i szybko zniknęła za drzwiami łazienki. Dokładnie umyła włosy szamponem o zapachu truskawek i całe ciało żelem o tym samym zapachu.Wyszła spod prysznica,wysuszyła i rozczesała włosy a później wytarła całe ciało.Wyszła z łazienki do pokoju i podeszła do drzwi szafy.Wyciągnęła stamtąd bieliznę,czarne rurki,bluzkę,a z biurka wzięła czarną bransoletkę.Wróciła do łazienki i ubrała się,a w pokoju wciągnęła na nogi czarne trampki.Po ubraniu się zeszła na dół na śniadanie a tam od razu zaatakowała ją..
_________________________________________________
Wiem że przerwałam tam gdzie nie powinnam :D Ale sie pomęczcie ^^ Chyba teraz dobrze jest z przecinkami o,o Macie jakieś fajne książki do polecenia?Bo przeczytałam już wszystkie horrory,fantasy itp w bibliotece.
Supcio :-) Trochę dla mnie za mało mowy o magii ale przeżyje xD. Co do książek to polecam serię K.Sparks o wampirach,zaczyna się od Jak poślubić wampira milionera?A jak nie lubisz wampirów to polecam trylogię Mroczne Materie Philipa Pullmana :-D Czekam na kolejny rozdział!^^
OdpowiedzUsuńpf ja wampirów nie lubie?ja wszystko o nich czytam XD
UsuńJak mogłaś tak skończyć!? xD Foch normalnie. Opowiadanie jest supcio. Jak dla mnie za krótkie rozdziały, ale jest ok. :))
OdpowiedzUsuńKróciutko, ale na szczęście jest już nowy rozdział :D
OdpowiedzUsuńCo do przecinków - hahahaha - to jest spoko :)
No i przerwałaś nie w tym momencie co trzeba o.O
A książki które ci polecam, to: Intruza, Pamiętniki Wampirów, Meksykański Romans, Igrzyska Śmierci... No, więcej nie pamiętam ;)
Zaczarowanaa
Krótko, ale podoba mi się.
OdpowiedzUsuńCiekawe, co to za wilk...
Lecę czytać następny rozdział ;*
http://victoria-baker-gordon.blogspot.com/
Rzeczywiście krótko, ale zdaje sobie sprawę, że czasem trudno jest napisać coś dłuższego :) Wracając do treści... Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale muszę to uwzględnić. Nadużywasz słowa ''był'' oraz jego odmiany, np. ''była''. W mniejszych odstępach rzuca się to czytelnikowi w oczy, ale myślę, że nad tym w przyszłości popracujesz, bo przecież nikt nie jest idealny, prawda? :) Liczę, że zaatakowała ją mama, a nie ta bestia, którą wcześniej zobaczyła... Na koniec jeśli mogłabym Ci polecić jakąś książkę/serię to byłaby/byłby to ''Baśniobór'' Brandona Muil'a. Mimo, że wydaje się być skierowany do nieco młodszego pokolenia, to mnie oczarował swoją treścią oraz akcją. Książki są o tematyce fantasy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam: Dream.
PS. Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli zechcesz zapoznać się z moim blogiem: http://strazniczka-opowiesci.blogspot.com/]
czytam dalej :)
OdpowiedzUsuńdzienniklunyblack.blogspot.com